Cześć.
W poprzednim poście pokazałam Wam małą część mojego rodzinnego miasta, natomiast w tym chciałam Wam pokazać miasto, które uwielbiam, do którego wracam co rok. Zurych. Miasto w Szwajcarii, które urzekło mnie już wtedy, kiedy pierwszy raz je odwiedziłam. Swoją pierwszą podróż do Zurychu odbyłam w roku 2002. Miałam wtedy 10 lat i było to dla mnie coś w postaci prezentu komunijnego.
Teoretycznie mogłabym skopiować Wam z internetowej encyklopedii notkę o Zurychu, ale to nie o to chodzi. Jest to największe miasto w Szwajcarii, a mimo wszystko nie jest to jej stolica. Za co ja uwielbiam to miasto? Za architekturę, za to, że w stare budynki wspaniale wkomponowane są nowoczesne budowle. Miasto z każdej strony otoczone jest górami. Przez Zurych przepływają dwie rzeki oraz w pobliżu jest również Jezioro Zuryskie. Z gór, które otaczają miasto z każdej strony, jest na nie wspaniały widok. Dodatkowo Zurych - jak i cała Szwajcaria - jest bardzo tolerancyjny. Można w nim spotkać narodowości z całego świata. W Zurychu odbywa się również wiele Festiwali i Parad ulicznych. Najbardziej znanymi są Zurich Openair oraz Streetparade.
Wpisując w wyszukiwarkę najbardziej znane atrakcje Zurychu pojawia się ich mnóstwo. Dla mnie osobiście największą atrakcją była ulica dworcowa. To właśnie na tej ulicy znajduje się ogromna ilość sklepów, począwszy od projektantów z górnej półki jak np. Dolce&Gabbana lub Chanel, po sieciówki typu H&M lub Zara. Pięknym też okazała się Uetliberg, z której widać było całą panoramę miasta. Całe miasto urzekło mnie tym, że cały czas tętni w nim życie. W Zurychu spotkać można wielu turystów z całego świata, pustki na ulicach raczej się nie zdarzają. Najwięcej ludzi spotkać można na wcześniej wspomnianej ulicy dworcowej oraz w okolicach rzeki, na trawnikach tam lub w parku.
Poniżej mało profesjonalne moje zdjęcia miasta.
Część zdjęć jest z zeszłego roku, natomiast część z roku 2010, więc mogą różnić się trochę jakością.
Miłego Wieczoru!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz