środa, 24 lutego 2016

Drugi.

Cześć!

Chciałabym Wam dzisiaj pokazać małą część mojego miasta. W związku z tym, że jestem fotografem amatorem, spędziłam weekend z moim aparatem fotograficznym. Nie jest to nic profesjonalnego, ale od razu pomyślałam o  tym, żeby wrzucić te zdjęcia właśnie tutaj.

Jednocześnie był to też spacer z moimi psami. Trzyletnią Lusią i półrocznym Luisem.



 Lusia - moje oczko w głowie. Ma trzy lata, jest ze mną rok. Najsłodsze stworzenie na świecie, bardzo spokojna, ale też radosna.


 Pałac Biskupi, Włocławek, Bulwary.


 Kłódki zakochanych na moście na Przystani nad Wisłą. Linki niestety nie są na tyle wytrzymałe, aby wytrzymać ciężar dużej ilości kłódek i kilka z tych linek zostało już zerwanych.


 A to jest Luis, oczko w głowie moich rodziców. Nawet się nie spodziewaliśmy wszyscy, że narodziny takiego małego stworzenia wniosą tyle radości do naszego domu. Tak - Luis to szczeniak Lusi.


 Widok na Włocławską Katedrę. Widok z Parku im. Henryka Sienkiewicza.


 Włocławska Katedra, a w zasadzie jej wieże. Najstarsza i najbardziej znana budowla we Włocławku.


Most nad Zgłowiączką, część parku w drodze na Włocławską przystań.


 Miał być widok na całe miasto, niestety okolica punktu widokowego tak zarosła drzewami, że ciężko było dojrzeć cokolwiek, być może latem uda się zrobić ciekawsze zdjęcie.


Widok z bulwarów na Most Włocławski, zdjęcie odrobinę rozmyte, tylko dlatego, że było tak zimno wieczorem, że na prawdę ciężko było utrzymać aparat w dłoni. 

I o to ciekawsze zdjęcia z mojego spaceru. Jak już wcześniej wspominałam - żaden ze mnie profesjonalista, jedynie amator. Ale lubię od czasu do czasu wyjść na taki spacer. Moje psy chyba też to lubią. 

Miłego dnia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz